Sławno Pogiął słupki, skosił latarnię…

... całe szczęście, że nikogo nie zabił. Pijacki rajd po Sławnie urządził sobie mieszkaniec (prawdopodobnie) Starego Krakowa. Najpierw, na zakręcie z Jagiełły w Pułku Ułanów, przejechał volkswagenem golfem po metalowych, przydrożnych słupkach. Potem, pędząc w stronę Postomina, na parkingu przed Szpitalem Powiatowym, skosił latarnię uliczną. I na niej został. Policjanci wyciągnęli go z samochodu, a strażacy zabezpieczyli wyciek płynów oraz przewody elektryczne ze zniszczonej latarni. W tym czasie sprawca zdarzenia był tak pijany, że nie był w stanie dmuchać w alkomat i nie reagował na jakiekolwiek bodźce zewnętrzne. Trafił prosto na pobranie krwi. Wynik badania będzie znany jutro. Już wiadomo, że koszt naprawy zniszczonych urządzeń to ponad 10 tys. zł (kilka razy więcej niż wartość samochodu, którym pędził sprawca). (sim)

1 komentarz

  1. Ostatnio jakaś plaga z pijanymi kierowcami. Chyba kary zbyt mało dotkliwe. Za takie coś to co najmniej 2 lata bezwzględnej odsiadki i zabranie prawa jazdy na 10 lat a przy recydywie odebranie prawka dożywotnio. Nie każdy idiota musi mieć prawo jazdy.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0.0/5 (0 głosów)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 2 votes)