Były kiedyś takie drużyny… Sentymentalny powrót do siedemdziesiątych

Nie było internetu, komórek, laptopów, facebooka i wielu innych rozrywek, które na co dzień ma dzisiejsza młodzież.

Było za to spontaniczne dążenie do wykorzystania nadmiaru wolnego czasu po lekcjach. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych młodzi chłopcy ze Sławna grali w „klipę”, dziewczęta w „klasy”, reszta naśladowała Indian z plemienia Apaczów bawiąc się w dołach na Osiedlu Dzieci Wrzesińskich.

Starsi nastolatkowie wypełniali czas wakacji grając w piłkę od rana do wieczora. Inną rozrywką było opalanie się nad rzeką za stadionem i na śluzie. Najwięcej czasu spędzało się jednak na łączkach, gdzie powstawały pierwsze boiska piłkarskie.

Takich miejsc na Osiedlu było kilka, między innymi przy ulicach Grunwaldzkiej, Gierymskiego, Żeromskiego, Alfreda Lampe. Tam toczyły się rozgrywki pomiędzy drużynami z różnych ulic, które rywalizowały ze sobą o miano najlepszych. Zdarzało się, że do poszczególnych grup dołączały także dziewczęta - mówi Leokadia Kuczyńska z domu Wierzbicka. Oprócz utalentowanych chłopców, którzy z czasem zaczęli wzmacniać szeregi sławieńskiej Sławy piłka nożna stawała się obiektem zainteresowania dziewcząt.

Wychodząc im na przeciw Wydział Sportu przy Urzędzie Miejskim w Sławnie postanowił utworzyć drużynę dziewcząt i zorganizował w tym celu mecz pokazowy z okazji Dni Sławna 1969 w którym spotkały się piłkarki reprezentujące Administrację i Zakłady Drobiarskie. Emocji było co nie miara wspomina z nostalgią Lodzia. Sędzia tego spotkania był prawdopodobnie Pan Stefan Lisowski z Powiatowego Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki w Sławnie, a pojedynek zakończył się zwycięstwem Administracji, chyba 3:0 - dodaje.

Ciekawostką było, że piłka przed meczem przewieziona była na środek boiska w wózku dziecięcym. Niestety z pamięci mi umknął fakt, czyj to był wózek i ewentualnie dziecko, które jeśli żyje ma w tej chwili około pięćdziesiątki. Oprócz tego spotkania rozegrałyśmy później jeszcze kilka innych, a nawet z drużyną reprezentującą Darłowo (1972 rok) z którą rywalizowaliśmy w koszulkach Sławy. Z tamtego czasu zachowało się zdjęcie z jednej z regionalnych gazet. Nasza drużyna z Zakładów Drobiarskich była tak silna, że potrafiłyśmy zdobyć mistrzostwo Polski zespołów przemysłu Drobiarskiego - dodaje Bogumiła Sadowska z domu Szeląg, a w finale startowało jedenaście ekip z całego kraju.

Na fotce (z transparentem) przed rozpoczęciem spotkania widzimy: Danutę i Krystynę Zieleniewicz, Krystynę Kieliszek, Krystynę Wierzbicką, Irenę Jarzmicką, Irenę Wolsza, Jole i Teresę Zaleciło, Anię Pawlak, Miłkę Szeląg, Annę Baran, Halinę Szewczyk, Marylę obecnie Podgórską.

Chcielibyśmy uzupełnić listę imion i nazwisk i w związku z tym prosimy Panie ze zdjęć o kontakt z naszą Redakcją.