Sławno: Bezdomni zamarzają

Śnieg, lód, a szczególnie mróz – to śmiertelnie niebezpieczne połączenie, które może zaważyć na życiu osoby bezdomnej. Wystarczy się wychłodzić, czyli osiągnąć temperaturę ciała 16 st. C. aby wyjątkowo narazić swój organizm na zamarznięcie. Zdarzały się przypadki, w których walka o życie zaczynała się nawet powyżej 16 st. C, bo przy 25 st. C, gdzie naszą właściwa temperaturą ciała jest 36,6'C.

Jak z zimna umiera człowiek bezdomny?

Najpierw wychłodzeniu ulegają odsłonięte części ciała. Wiele osób nie zwraca uwagi na trzęsącego się bezdomnego, bo wielu twierdzi, że jest to spowodowane alkoholizmem. Ale nie zawsze tak jest. Kiedy temperatura ciała spada do 36,1'C mięśnie napinają się, sztywnieje kark i zaczynają boleć kończyny. Przy temperaturze 32'C człowiek przestaje poznawać ludzi, będzie miał omamy. Pojawi się u niego nierówna praca serca. W takim momencie pojawia się również nieprawdziwe stwierdzenie, że człowiekowi jest ciepło, a nawet gorąco. Człowiek na mrozie umiera tak, jakby płonął.

Jak pomóc?

Nie przechodź obojętnie obok potrzebujących. Najważniejsza jest szybka reakcja. Wystarczy telefon pod numer alarmowy 112, bo jeden telefon może uratować czyjeś życie. Funkcjonariusze przekażą takiej osobie informacje o możliwości skorzystania z noclegowni lub wskażą miejsca, gdzie będzie mógł zjeść darmowy ciepły posiłek.