Nasze rozmowy Decyduje pragmatyka Rozmowa z Eugeniuszem Berlińskim – radnym powiatu sławieńskiego.

- Byłeś jedynym radnym, który głosował przeciwko udzieleniu Zarządowi Powiatu absolutorium z wykonania budżetu za 2016 r. Dlaczego?

- Gdyż wszystkie wskaźniki są bardzo niekorzystne. Zadłużenie rośnie. Nie są realizowane dochody powiatu. Chociażby zaplanowane ze sprzedaży mienia. Deficyt jest ciągle znaczny, a jednocześnie nie realizujemy inwestycji ani zaplanowanych zadań. Między innymi miała być wykonana elewacja Domu Dziecka w Darłowie. Ona może w każdej chwili się oderwać. Stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa dzieci. Nie zrobiono nic, a jest to bardzo ważna sprawa, bo grozi tam katastrofa budowlana.

- To była jedyna inwestycja, której nie zrobił Zarząd?

- Ja występowałem w interpelacjach o tę właśnie inwestycję, ale wyczerpującej odpowiedzi nie dostałem.

- Jesteś w rządzącej powiatem koalicji, a występujesz przeciwko swoim?

- To jest sprawa pragmatyki realizacji, a nie ustaleń koalicyjnych. Głosowałem też przeciwko większym uprawnieniom Zarządu do zaciągania kredytów. Uważam, że to błąd, bo dalsze zadłużanie się pozostaje poza kontrolą Rady Powiatu. Sprawy budżetowe - są podstawowe, które samorząd musi wypełniać. Po to jest samorząd, aby w jak najlepszy sposób gospodarował mieniem powiatu. Trzeba wykonywać zaplanowane inwestycje.

- Nie zrealizowanie tej inwestycji, to jedyny powód twojego głosowania?

- Są jeszcze ogromne problemy w oświacie i w służbie zdrowia. Np. nie ma żadnej poprawy jeśli chodzi o Liceum w Sławnie. Brak tu jakiejkolwiek koncepcji wyjścia z kryzysu. LO co roku pochłania 1 milion złotych. Zarząd nigdy nie zrobił nic, aby przedstawić program naprawczy Liceum Ogólnokształcącego. Nigdy też nie został przedstawiony plan naprawczy Szpitala Powiatowego. Były jakieś projekty, które jednak nie są dokumentem.

- Sprawy oświaty jakby zeszły na drugi plan...

- Nie dobrze. W przyszłym roku Oświata może stanąć przed ogromnym problemem: obecnie rządzący chcą odebrać powiatowi szkołę morską oraz agrotechniczną. Wtedy samorząd może mieć wielkie kłopoty, bo subwencje oświatowe stanowią bardzo ważną część budżetu. Uczynienie ministerialnymi, tych właśnie szkół, spowoduje, że zabraknie pieniędzy na pozostałe placówki.

- Pieniądze to główna bolączka, z którą boryka się powiat...

- Głównym problem jest szpital, którego sytuacja finansowa jest tragiczna. Jestem przeciwny powoływaniu jakichkolwiek dodatkowych dyrektorów poza tymi, którzy są. Ta placówka nie powinna mieć żadnego dodatkowego dyrektora. To jest całkowicie bezcelowe. Przecież nie przedstawiono tu żadnego zakresu jego obowiązków. Nie przedstawiono też symulacji finansowej powołania nowego dyrektora. Ile będzie kosztował? Pewnie nie mało. Przy tym wiele wskazuje, że to stanowisko jest robione pod konkretną osobę – zwolnionego nie dawno dyrektora jednego z koszalińskich szpitali. Tak nie można gospodarzyć społecznymi pieniędzmi.